Dokręcamy śrubę, pracujemy jak szaleni

Dokręcamy śrubę, pracujemy jak szaleni - Kamil Zachert - Misja Skalna w Deir el-Bahari - herhor.org.pl

Osiągnęliśmy niezłe tempo. Do pięciu nieprzerwanie pracujących taczek doszła szósta. W zależności od tego, co „zrzucamy” z Gebel Ragab, to znaczy czasem spada więcej kamieni, a czasem więcej trapu, zagroda zapełnia się w ciągu jednego lub półtora dnia. Podobnie z „wywózką”. Może ona trwać tylko jeden dzień lub półtora dnia. Ale już nie więcej.

Mimo że rozbierany na szycie skały „redim” (kamienny mur zbudowany ponad dziesięć lat temu przez Misję Skalną między innymi z pozostałości po rozbitym kilkusettonowym tzw. Kamieniu Alfa) wydaje się być nadal bardzo potężny, to jednak z dnia na dzień coraz bardziej maleje. Nie korygujemy zakładanego terminu rozmontowania całego muru – nasz deadline to koniec października względnie początek listopada. Inaczej mówiąc, dajmy sobie na to jeden miesiąc.

Temperatura w ciągu dwóch ostatnich dni stała się bardziej znośna. Powietrze nagrzewa się trochę wolniej, osiągając pułap ciepła dwie godziny później niż zwykle, ale gorąco wciąż przekracza 40 stopni. Nadal pracujemy w warunkach niesamowitej ekstremy. Niemniej w temperaturze powyżej 37 stopni, czyli gdy przekracza ona temperaturę ludzkiego ciała, każdy stopień więcej odczuwa się jak dodatkową torturę. Odwrotnie, gdy upał zelżeje. Wtedy nawet jeden stopień mniej przynosi widoczną ulgę.

Na szczęście pogoda na Rebel Ragab zmienia się na lepsze, co oznacza że wkrótce będzie nieco „chłodniej”. Coraz częściej pojawia się wiatr, niekiedy dość porywisty i zarzucający kłębami kurzu jak podczas burzy piaskowej, ale dzieje się to raczej w późnych godzinach popołudniowych, kiedy już nie pracujemy, oraz oczywiście w nocy. Następnego dnia widzimy porozrzucane wszędzie plecione maty, które zwykle służą nam jako zadaszenie biura polowego.

Oprócz zrzucania kamieni z Gebel Ragab i wywożenia ich ciężarówkami, co zgodnie z przyznaną nam koncesją jest podstawowym celem misji, musimy zrealizować w najbliższych dniach również inne ważne zadanie. Chodzi o trójwymiarową (3D) dokumentację wyczyszczonego do gołej skały masywu Gebel Ragab uwzględniającą nowoczesną technikę fotogrametryczną oraz Total Station Theodolite (TST).

„Pożyczyliśmy” od polsko-słowackiej misji archeologicznej w Retabie dwóch specjalistów znających się na tych technologiach, pp. Piotra SójkęPiotra Witkowskiego. Nowi uczestnicy Misji Skalnej pozostaną z nami do połowy października.

Skomentuj...

Pola obowiązkowe *