Nasz standard to 1000 taczek dziennie

Po wielu dniach ciężkiej pracy naszych robotników gebel wyłania się spod warstw skał usuwanych z imponującą szybkością. Ze względu na słońce, które w miarę nadejścia zimy wschodzi coraz później, przesunęliśmy godzinę rozpoczęcia prac z 6:00 na 6:30.

Przyjęty i sprawdzający się niemalże niezawodnie system przewiduje na przemian dwa dni na Gebel Ragab, skąd zrzucane są kamienie, a następnie dwa dni na poziomie świątyni Totmesa III, gdy materiał zgromadzony w zagrodzie ląduje na taczkach robotników i przez dolną rurę przesypywany jest na ciężarówki. Dziennie transportowanych jest ponad 1000 taczek z kamieniami i „trapem”.

Konstrukcja opracowana i zamontowana przez naszych inżynierów została w tym sezonie doprowadzona do perfekcji. Choć niebawem upłynie pełny miesiąc od rozpoczęcia prac – nie zawodzi nas i przydarzyła jej się jedynie jedna niewielka usterka. Kamil i Waldek wspierani przez Hassunę i Hasana usunęli ją bez problemów w ciągu zaledwie pół dnia, choć operacja wymagała wymontowania i naprawienia jednej z blach.

Ostatnie chwile na geblu przeżywa Filar. Robotnicy dotarli już na poziom pozostałości potężnego kamienia i pod kierunkiem nieocenionego rajsa Ragaba rozbijają go na kawałki.

Szacujemy, że już jutro Filar w całości wyląduje w zagrodzie i zostanie wywieziony najbliższym transportem.

Praca jest ważna, ale ponieważ nie samą pracą Misja Skalna żyje, warto również wspomnieć o innych atrakcjach i wydarzeniach, w jakich mieliśmy szczęście i zaszczyt uczestniczyć. Z okazji Halloween w Chicago House odbyła się tradycyjna hafla, na którą Amerykanie zaprosili wszystkie działające obecnie misje archeologiczne. Choć przebrania nie były wymagane, a jedynie bardzo mile widziane – profesor Niwiński nie przepuścił okazji, by wcielić się w muszkietera i wmieszać w tłum starożytnych Egipcjan, czarownic, wampirów i innych potworów. Spotkanie to dawało możliwość poznania i porozmawiania z wieloma kolegami po fachu, a także wymienienia się informacjami o pracach, postępach i celach powziętych na trwający właśnie sezon.

Od lewej: Kamil Zachert, Waldemar Kubiczek, Andrzej Niwiński, Weronika Bronowska, Dariusz Flajszer.
Fot. Yarko Kobylecky (Chicago House)

O wyjątkowych i bardzo przyjaznych relacjach między członkami Misji Skalnej a robotnikami świadczy zaproszenie na ślub siostry jednego z nich, które otrzymaliśmy kilka dni temu. Spodziewaliśmy się przybycia na drugi dzień tradycyjnego muzułmańskiego wesela, gdzie spędzalibyśmy czas przy osobnych dla każdej płci stołach z jedzeniem. Bardzo miłym zaskoczeniem okazało się trafienie na dzień trzeci, gdzie wszyscy weselnicy zgromadzeni razem, przy niezwykle głośnej muzyce i tańcach czekali na przyjazd państwa młodych. Członkowie Misji zostali zaproszeni do wspólnej zabawy i tańca, a następnie uhonorowani wspólnym posiłkiem z prawdziwym muzułmańskim szejchem.

Całe spotkanie było wyrazem dużego szacunku wobec nas i chęci włączenia nas w życie lokalnej społeczności. Takie gesty ze strony naszych egipskich robotników są dla nas bardzo ważne, a przede wszystkim – ogromnie cieszy nas tego rodzaju wyróżnienie i wszyscy w pełni doceniamy wysiłek, jaki włożono w ugoszczenie nas iście po królewsku.

Tekst: Weronika Bronowska

Skomentuj...

Pola obowiązkowe *