Pilnie potrzebna trzecia szykana

Stało się. Montujemy w rynnie górnej trzecią szykanę. Paradoksalnie konieczność wzmocnienia hamulców wynikła z szybkiego i sprawnego demontowania wielkiego redimu pod Małym Geblem. Po prostu kamienie zaczęły „spływać” w dół w takiej ilości, że dotychczasowe urządzenia hamulcowe okazały się zbyt słabe, by spowalniać ich potok skutecznie. Jak informowaliśmy wcześniej, zasada działania rynien i zsypów opiera się na codziennej analizie ciężaru i formy zrzucanego materiału. Czasem zmiana nachylenia rynny lub przesunięcie jej o jeden stopień w prawo bądź w lewo powoduje oczekiwany skutek – spowolnienie względnie przyspieszenie „zrzutu”. Oczywiście wszystko to w granicach bezpieczeństwa instalacji.

Ponadto postanowiliśmy objąć dodatkową ochroną umiejscowioną najniżej, potężną szykanę i siatkę drucianą, które razem zbierają od kamieni najdotkliwsze ciosy. Założyliśmy, że jeśli zainstalujemy trzecią szykanę na samej górze tuż poniżej otworu wylotowego z rynny beczkowej, to powstrzyma ona siłę kamieni i najważniejsza zapora dolna nie będzie narażona na przedwczesne zniszczenie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że drewniane szykany nie są urządzeniami wiecznymi i za jakiś czas z pewnością będziemy musieli je wymienić.

Skomentuj...

Pola obowiązkowe *