Wracamy do Egiptu

Witamy na blogu Misji Skalnej Uniwersytetu Warszawskiego w trakcie najbardziej niezwykłego przedsięwzięcia w archeologii Egiptu w XXI wieku. Tak jak obiecaliśmy, będziemy zamieszczać tutaj najświeższe informacje prosto z Gebel Ragab – półki skalnej objętej polską koncesją badawczą.

Miejsce naszej pracy znajduje się ona ok. 100 m ponad świątynią królowej Hatszepsut w Deir el-Bahari w Tebach Zachodnich w pobliżu Luksoru. Wybór stanowiska archeologicznego oparty jest na hipotezie, że w tym miejscu istnieje doskonale ukryty grobowiec królewski wykuty najpierw dla faraona Amenhotepa I (koniec XVI w. p.n.e.), a następnie – po kilkuset latach – wykorzystany ponownie przez rządzącego w starożytnych Tebach arcykapłana Herhora, na co wskazują źródła historyczne i dotychczasowe wyniki badań terenowych.

Jednak aby prowadzić wykopaliska archeologiczne i dotrzeć do wejścia do grobowca, trzeba najpierw usunąć kilka tysięcy (!) ton zalegającego tam luźnego materiału skalnego, który nie tylko tarasuje drogę, ale przede wszystkim zagraża już istniejącym zabytkom, które znajdują się na dole. W tym celu używamy specjalnej instalacji: olbrzymiego „zsypu budowlanego” wzmocnionego żelazną blachą, zaprojektowanego, wyprodukowanego i zawieszonego na łańcuchach i stalowych linach na ścianie skalnej przez polskich inżynierów. Do końca listopada 2013 r. nasz polsko-egipski zespół usunął z Gebel Ragab już ok. 30% kamieni i tzw. trapu (w jęz. arab. – skalnej drobnicy wymieszanej z pyłem wapiennym). W ciągu najbliższych miesięcy Misja Skalna będzie kontynuować ów tzw. sezon techniczny aż do całkowitego odsłonięcia litej skały.

Począwszy od 1999 aż do końca 2013 r. zespół Misji Skalnej wykonał na Gebel Ragab pracę wzbudzającą podziw w międzynarodowym środowisku naukowym. Zadanie, jakie postawiła przed sobą Misja Skalna, wydawało się niemożliwe do wykonania, po prostu przerastające ludzkie siły: rozbijanie za pomocą podobnych technik jak w starożytnym Egipcie gigantycznych głazów tuż nad odwiedzaną przez turystów świątynią Hatszepsut i pozostałościami świątyni Totmesa III, na niebezpiecznym stoku nachylonym pod kątem 45 stopni i kończącym się kilkudziesięciometrową przepaścią. Każdy kolejny sezon pociągał więc za sobą olbrzymie wyzwania logistyczne, techniczne i finansowe, będąc wielkim testem na wytrzymałość zarówno fizyczną, jak i psychiczną członków zespołu. Wiele pasjonujących szczegółów opisał w swojej książce pt. „Czekając na Herhora…” prof. Andrzej Niwiński, kierownik badań. Zachęcamy do odwiedzenia również strony internetowej Stowarzyszenia Miłośników Egiptu „Herhor” i przeczytania artykułów dotyczących Misji Skalnej.

Obecny sezon Polskiej Misji Skalnej w Deir el-Bahari z pewnością nie mógłby się odbyć, gdyby nie wsparcie finansowe, jakie otrzymaliśmy od naszych Sponsorów. Dziękujemy każdemu z Nich: wspaniałym ludziom udzielającym nam pomocy jako osoby prywatne i właścicielom firmy Silk&Stone z Warszawy.

Skomentuj...

Pola obowiązkowe *