Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Strony: 1 2 [3]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Luxor  (Przeczytany 1691 razy)
Maat
Nowy użytkownik

Offline

Wiadomości: 39



« Odpowiedz #30 : 18 Mar 2010, 14:32:28 »

Hej
O tym drugim filmie wiedziałam, bo już w trakcie kręcenia w Luksorze coś mi podczas spotkania szanowny Guru Najwyższy wspominał.
A jeśli chodzi o książkę to nie usychaj - na to najlepiej działa zimna karkade, ale juz o tym pisałam
Kopię posiada Ten Który Niedługo Powraca Z Egiptu. Ja uchylę rąbka, jak Onże powróci i sobie z Nim nieco pogadam Może cos będzie do biuletynu na przykład 
A na facebooku się uaktywniłam kosztem snu. Wiosna idzie, nie wolno tyle spać!
Pozdrawiam
Zapisane
Kamil Zachert
Administrator
Aktywny użytkownik

Offline

Wiadomości: 106



« Odpowiedz #31 : 18 Mar 2010, 14:54:02 »

Może cos będzie do biuletynu na przykład  
A na facebooku się uaktywniłam kosztem snu. Wiosna idzie, nie wolno tyle spać!

No, ależ mi się to podoba!   Wyślij do mnie informację o artykule do Biuletynu na priv.

Zimne karkade też bym wypił, a tak, pozostaje mi tylko schłodzony w lodówce Tiger...

(Ciekawe czy mówisz o pierwszym filmie jako drugim, czy drugim jako pierwszym?...   )
« Ostatnia zmiana: 18 Mar 2010, 14:57:45 wysłane przez Kamil Zachert » Zapisane
Maat
Nowy użytkownik

Offline

Wiadomości: 39



« Odpowiedz #32 : 18 Mar 2010, 21:08:48 »

Mówię o pierwszym jako o drugim
A karkade sobie całe wory przywiozłam, choć póki co popijam cieplutką. Temperatury nad morzem bandyckie
No to żeby wątek "na własna rękę" pozostał, dorzucę, że podczas podróży na własną rękę można własnego małżonka w galabiję ubrać, zakręcić mu na głowie w stosowny sposób arafatkę i puścić wolno, co wywoła u niego zachwyt, z racji temperatur. W wypasionych hotelach nie polecam
Ja Ci wszystko przyślę jak nadejdzie moja pora, spokojnie. Muszę czekać na powrót profesora, bo najpierw z nim muszę wszystko obgadać. Tajemniczo to brzmi, co? I tak właśnie miało być
Zapisane
Kamil Zachert
Administrator
Aktywny użytkownik

Offline

Wiadomości: 106



« Odpowiedz #33 : 18 Mar 2010, 21:50:30 »

No to żeby wątek "na własna rękę" pozostał, dorzucę, że podczas podróży na własną rękę można własnego małżonka w galabiję ubrać, zakręcić mu na głowie w stosowny sposób arafatkę i puścić wolno, co wywoła u niego zachwyt, z racji temperatur. W wypasionych hotelach nie polecam

Rzeczywiście widziałem kilka razy na luksorskiej promenadzie wzdłuż Nilu cudzoziemców paradujących w galabijach wieczorną porą, ale osobiście nie potrafię zachwycać się tym strojem i sam bym się w to nie ubrał. Na upalne dni najlepsza biała koszula z długim rękawem. Po Europejsku i zupełnie nieegzotycznie 

Zapisane
Maat
Nowy użytkownik

Offline

Wiadomości: 39



« Odpowiedz #34 : 23 Mar 2010, 21:29:15 »

E, tam. Po pierwsze mówię o zachodnim brzegu, po drugie, mój opalony małżonek niczym nie wyróżniał się z tłumu
A paradował za dnia po wąskich uliczkach El Gezira, nie na Corniche. O!
Zapisane
Strony: 1 2 [3]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: