To był bardzo udany tydzień pod względem tempa pracy, o ile zapomnimy o kolejnym przykrym wypadku Hassuny, który tym razem skaleczył się w rękę. Rana na szczęście nie była głęboka, ale zwykły opatrunek nie wystarczył i nasz pracownik musiał udać się do szpitala, gdzie założono mu szwy. Dwie godziny później Hassuna wrócił na górę i stanął na czele robotników. Dzień wcześniej inny Egipcjanin zranił się w nogę.
Wypadki tego typu świadczą, jak niebezpieczna...