Archeologia Egiptu

Archeologia Egiptu

Śmierć nad Nilem. Badania egipskich mumii, cz. II

Archeologia - Religia, rytuały, obrządek pogrzebowy, mumifikacja

Bilharcjoza występowała w Egipcie na przestrzeni całego okresu historii państwa. Powoduje ją zakażenie organizmu przez jaja przywry Bilharzia haematobia. Przywry znajdowały doskonałe warunki bytowania i rozmnażania w ciepłych, stojących wodach egipskich kanałów. Dorosła przywra umiejscawia się w pęcherzu moczowym lub nerkach. Osoba zarażona cierpi na wysoką temperaturę, bóle głowy i krwiomocz. Zakażenie prowadzi do zwapnienia pęcherza moczowego i ogólnego wyniszczenia organizmu. Zwapniałe jaja bilharcji znaleziono w nerkach Nachta, dziesięcioletniego chłopca i u wielu innych. Co ciekawe, paleopatologiczne badania nad bilharcjozą stały się częścią egipskiego, współczesnego programu walki z tą prawdziwą plagą egipską.

 Kolejną plagą egipską była pylica płuc, która rozwija się u osób oddychających przez długi czas powietrzem zawierającym pył i kurz. Do najczęstszych pylic należą: krzemica, pylica węglowa i pylica wapniowa. W przypadku krzemicy dochodzi do zmian w narządzie wzroku i górnych drogach oddechowych. Pylica rozwija się przez wiele lat, prowadząc do nasilającej się duszności i kaszlu. Stopniowo choroba nabiera charakteru wyniszczającego, prowadząc do rozedmy płuc oraz niewydolności oddechowej i krążeniowej.

 

Śmierć nad Nilem. Badania egipskich mumii, cz. I

Archeologia - Religia, rytuały, obrządek pogrzebowy, mumifikacja

"Śmierć na prędkich skrzydłach dosięgnie każdego..." 

Amerykański autor tej „starożytnej klątwy Tutanchamona”, niechcący powiedział prawdę. Śmierć w Egipcie dotykała tak samo jak w każdym innym miejscu i czasie, demokratycznie i bez wyjątku wszystkich, od faraona-boga do najuboższego wieśniaka. I była to rzeczywiście śmierć na prędkich skrzydłach, skoro średnia długość życia w starożytnym Egipcie wynosiła nieco ponad 40 lat. Ale i tak ta średnia wydaje się zawyżona, choćby z powodu ogromnej śmiertelności dzieci i kobiet w połogu, co jest cechą wszystkich starożytnych społeczeństw. 

Często można usłyszeć opinię, że to dziś jesteśmy słabi i chorowici, bo mamy zatrute powietrze, zatrutą wodę i żywność pełną konserwantów. A tym, którzy takie opinie wyrażają, starożytność wydaje się zaludniona przez samych Conanów Wojowników. Tymczasem średni wzrost wśród mumii królewskich to ok. 160 cm. Królowa Meryet-Amun miała 154,5 cm wzrostu, Tutenchamon - 164 cm, a Ramzes Wielki 173,3 cm; i był to wzrost wyjątkowy. Królewscy teściowie Juja i Czuja mieli odpowiednio 165 cm i 149,6 cm. Dziś zdrowy nastolatek, często przekraczający 180 cm wzrostu, jest czymś normalnym i nikt się nie zastanawia, że jest to wynikiem lepszego odżywiania (witaminy), ochronnych szczepień dzieci a nawet stosowania antybiotyków, dopiero w następnej kolejności czymś, co dziedziczył po rodzicach i dalszych przodkach. A cała ta biologiczna rewolucja zaczęła się stosunkowo niedawno, bo po II wojnie światowej. I choćbyśmy nie wiem jak narzekali dziś na polską służbę zdrowia, to starożytnym Egipcjanom, w większości przypadków, w czasie choroby pozostawało tylko modlić się do bogów. Stąd w starożytnym Egipcie wielka popularność amuletów i zaklęć magicznych [wszystkich zainteresowanych odsyłamy do książki Andrzeja Niwińskiego, Bóstwa, kulty i rytuały starożytnego Egiptu, Świat Książki, Warszawa 2004 - Redakcja]. Oczywiście egipska medycyna potrafiła w wielu przypadkach ulżyć choremu. Stosowano zioła lecznicze; znany był i najprawdopodobniej stosowany mak, jako lek przeciwbólowy. Jest również wiele przykładów prawidłowo złożonych i wyleczonych złamań kończyn. Z terenu Egiptu znamy kilka przykładów wykonania trepanacji czaszki. 

 

Joomla Extensions Directory Listing